Cieszy nas wszystkich gdy słyszymy o młodych ludziach, którzy potrafią znaleźć sposób na siebie. Poniżej zamieszczamy rozmowę z Panem Mirosławem Powęzką, właścicielem gospodarstwa agroturystycznego w Momotach Dolnych.

LGD "Leśny Krąg": Panie Mirku skąd pomysł na taką działalność?
Mirosław Powęzka: Od 10 lat gospodarstwo agroturystyczne prowadzili moi rodzice, a dwa lata temu przekazali je mi i od tego czasu prowadzę je sam. Wcześniej wynajmowaliśmy 3 pokoje w domu, w którym mieszkamy, obok mamy drewniany dom, który postanowiłem wyremontować i dostosować na potrzeby turystów.
LGD: Rozumiem, że dzięki temu, w wyremontowanym domku jest więcej pokoi niż w poprzednim?
M.P. Tak. Obecnie dysponujemy pięcioma pokojami z 14 miejscami noclegowymi. Do dyspozycji turystów jest także kuchnia, salon i dwie łazienki. Planuję również od przyszłego sezonu zrobić jadalnię na świeżym powietrzu. Jest to na razie oferta sezonowa, ale w najbliższej przyszłości chciałbym ją rozszerzyć na cały rok, ponieważ jest duże zainteresowanie turystów także wizytami poza sezonem.


LGD: Wiem, że oferta Pana gospodarstwa to nie tylko piękny drewniany domek, ale wiele innych, ciekawych propozycji.
M.P. Myślę,że osoby, które odwiedzą to miejsce nie będą się nudzić. Oprócz pięknych lasów w których położone są Momoty, stawów, rzeki Bukowa moje gospodarstwo ma także wiele do zaoferowania. Są to między innymi: przejażdżki rowerowe, spływy kajakiem po rzece, paintball. Ciekawą propozycją, z której chętnie korzystają moi goście to wyprawy samochodem terenowym. W swojej ofercie mam także altankę położona nad rzeką z miejscem na grilla i ognisko, którą można wynająć również na imprezy integracyjne dla klientów grupowych.
LGD: Panie Mirku zdradził mi już Pan trochę planów na przyszłość ale wiem ,że to nie koniec?
M.P. Tak mam wiele planów jeśli chodzi o rozwój mojego gospodarstwa. W planach mam wybudowanie sauny tzw. „ruskiej bani”, która pozwoli na szybkie zregenerowanie sił moim gościom, często zabieganych i nadmiernie obciążonych obowiązkami. Jak wcześniej wspomniałem planuję także zrobić jadalnię na świeżym powietrzu gdzie goście będą mogli zjeść posiłek, napić się herbaty, a wieczorami spędzać czas słuchając odgłosów przyrody. Chciałbym też przy domku stworzyć „ogródek jordanowski” dla dzieci gdzie moi najmłodsi goście mieliby swoje miejsce do zabaw.


LGD: Wiadomo,że wiąże się to z kosztami planuje Pan pozyskiwać środki zewnętrzne?
M.P. Wszystko co zrobiłem wcześniej w moim gospodarstwie , zrobiłem ze środków własnych , własnymi siłami z pomocą rodziny. Teraz myślę także o pozyskiwaniu środków zewnętrznych.
LGD: Czy działalność którą Pan prowadzi jest opłacalna i czy mógłby ją Pan polecić innym?
M.P. Nie jest źle, jestem zadowolony. W tym sezonie miałem ponad 100 gości i otrzymałem miłe rekomendacje z ich strony. Bardzo żałuję jednak, że Momoty mając tak wspaniałe możliwości nie wykorzystują swojego potencjału. Myślę także, że w Momotach warto byłoby pomyśleć o imprezie promocyjnej, która zarazem zintegrowałaby naszą społeczność do działania na rzecz promocji wsi.
LGD: Proszę powiedzieć czy należy Pan do stowarzyszenia agroturystycznego, a może współpracuje z innymi gospodarstwami?
M.P. Przynależę do Stowarzyszenia Agroturystycznego „Ziemia Janowska”, ale mam też kilka zaprzyjaźnionych gospodarstw, które polecam turystom gdy nie mam wolnych miejsc w swoim gospodarstwie agroturystycznym.
LGD: Panie Mirku myślę,że swoim pomysłem zainspiruje Pan innych do działania nie tylko dla siebie ale dla rozwoju lokalnego. Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.
M.P. Dziękuje bardzo i zapraszam wszystkich do Momot.
Rozmawiała Agata Spóz.
